Dodatki na bloga
Blog > Komentarze do wpisu

Dziś ogarnęłam mieszkanie. Moja mama by powiedziała, że tylko rynek. Nie dobrze się z tym czuję, ale jestem potwornie zmęczona. Poza tym lada moment przeprowadzka. Lekko mnie to przeraża.

Obiecałam sobie, że kiedyś opowiem wam historię sprzedawania firmy. Dziś jednak nie mam ochoty do tego wracać. Słowo "udało się" najlepiej oddaje całą tę transakcję. Nie zostałam z surowcami, wyrobami i wyposażeniem od których trzeba byłoby zapłacić podatek. Więc to już jest zysk. A, że nie jestem bardzo bogatą kobietą nie ma już wielkiego znaczenia. Jest za to ulga. Zamknięcie firmy wiązało się z bardzo silnym stresem i ciężką pracą fizyczną. Przez ostatnie dwa miesiące harowałam jak stado wołów. Dziś rozwiązałam umowę za lokal i oddałam klucze. Nie muszę już jeździć do tego nielubianego miejsca. Ale przecież trzeba jeszcze zakończyć działanie firmy przed urzędami. Cała ta papierologia. Remanent likwidacyjny. Powiadomienie różnych instytucji z którymi jestem związana umowami. 22 lata to kawał czasu i muszę przyznać, że jednak sporo satysfakcji. Nowy nabywca zrobił świetny interes i wie o tym. Ale nie ma we mnie żalu. Odkąd mój mąż zachorował wiedzieliśmy oboje, że nie dam sobie z tym rady. Poszło w dobre ręce, więc obie strony czują się szczęśliwe. Póki co. Niestety znów nie zrealizuję planów dotyczących wyjazdu na kilka dni w ciepłe miejsce.  Nabywca związał mnie umową o dwumiesięcznej pełnej dyspozycyjności. Wcale mu się nie dziwię. Musi wyprodukować coś, dla stałych odbiorców, co miało do tej pory nienaganną opinię. Powiedziałabym nawet  nieskromnie, że było rewelacyjne. Duże wyzwanie przed nim.

Nabywca zabrał główny telefon, pocztę. Nikt nie dzwoni, nikt niczego nie chce a ja pierwszy raz od dawna czekam na ten śnieg, który ma spaść lada moment.

Jutro zaprosiłam kilka osób do restauracji. Myśleli, że jestem zakopana w remanentach a ja byłam związana klauzulą o poufności. Muszę im ogłosić tę nowinę. Powiedziałam tylko wam, ale wy przecież mnie nie wydacie. Miłej niedzieli.

sobota, 03 lutego 2018, nie-okrzesana

Polecane wpisy

  • Płodne dni.

    Wolna od obowiązków zawodowych, wyżywam się w kuchni, a właściwie nadrabiam zaległości. Z mięs wszelakich zapomnianych w czeluściach zamrażarki robię dziś paszt

  • szlag mnie trafił

    Ile to jest 119 PLN ? Brakuje mi jeszcze kilku elementów do mojego nowego mieszkania. Głównie dlatego, że nie umiemy znaleźć z mężem kompromisu. Wojna o każdy d

  • No to się uświadomiłam

    Jutro idę złożyć swoje pierwsze podanie o pracę w życiu. Takie prawdziwe bo do państwowej instytucji. Spać pewnie nie będę z emocji. Raczej nie mam złudzeń i ni

Komentarze
2018/02/03 21:28:51
Jeszcze chwila i będziesz naprawdę wolna. Te 2 miesiące miną jak okamgnienie i już, wakacje zaplanuj zaraz po, jako nagrodę dla siebie za wytrwałość
-
2018/02/04 09:54:20
Jeszcze raz gratuluję! Należy Ci się porządny urlop. Przetrwałaś i możesz być z siebie dumna :-D
-
2018/02/04 11:31:03
dzielna Dziewczyna jesteś, bardzo dzielna!

a niech buk broni! ;)))

jakby co, to to służę śniegiem :*
-
2018/02/04 11:53:41
Gratuluję, to wielkie dzieło prowadzić firmę i zamknąć ją, również niełatwa sprawa (sama nie mam doświadczenia, ale obserwuję Tatę, który jest na tym etapie). Dopiero zaczynam czytać, więc nie znam jeszcze Twojej historii.. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia Ci życzę :)
-
2018/02/04 15:16:09
Odpocznij. Zasłużyłaś. Dwa miesiące miną naprawdę szybko :) Tym bardziej, że nie musisz wcześnie wstawać. Przyzwyczaisz się :)
-
2018/02/04 16:22:53
Podstawa przy każdej przeprowadzce: zapas kartonów, brązowej taśmy i dobry marker. Później łatwiej jest się odnaleźć. :-)
-
2018/02/04 18:40:53
Dziękuję za rady i za wsparcie.
-
2018/02/04 20:49:21
Oczywiście, że nie powiemy. A ja cieszę się z Tobą. Powodzenia na nowej drodze. bez firmy. Buziaki
-
2018/02/04 21:21:42
Ja też czekam na śnieg. U nas go, psia krew, nie widać. Powodzenia na "nowym" :)
-
2018/02/04 22:26:48
Teraz staraj się wypocząć i odstresować.
-
2018/02/05 20:02:26
Często zdarza mi się rano w panice obudzić, że czegoś nie zrobiłam, o czymś zapomniałam, albo, że znów czeka mnie spotkanie z osobami, których wolałabym nie spotykać. Mam wciąż sny o podobnej treści choć minęły trzy lata. Ale i miłe wspomnienia też przychodzą:) Odpoczywaj i regeneruj siły, żebyś mogła poszaleć na zasłużonym urlopie:)))
-
2018/02/05 21:57:21
dyspozycyjnośc to jednak co innego niz codzienny kierat od 6 rano - taki fajny przejsciowy stan. moze to nawet lepiej niz nagla radykalna zmiana o 180 stopni? wiesz co przyjdzie potem, wiec te dwa miesiace nie beda zle:-) pozdrawiam serdecznie!
-
Gość: , 195.8.216.*
2018/02/09 22:23:29
rowniez martwie sie o Pania krora miala tutaj swoj blog-duzabula, i tesknie za wpisami....jesli czytasz , zycze wszystkiego dobrego i slonca duzo:)))pozdrawiam
-
2018/02/16 20:29:49
Gratulacje za Twoje osiągnięcie i transakcję! I już tylko dwa miesiące i będziesz mogła wypoczywać :) Już to nie zrywanie się o 6tej to świetna sprawa.